Gwda- historia i współczesność |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Strona główna | Historia do 1939 r. | II wojna światowa Der Zweite Weltkrieg |
Polska Gwda- Linki- ![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dzieje Gwdy - II wojna światowaWał Pomorski
W międzywojniu władze niemieckie zaczęły przygotowywać się do zabezpieczenia Pomorza w razie wojny z Polską. Powstał w związku z tym plan budowy pasa umocnień określanego jako Pommerstellung (Wał Pomorski). Mógł on zarówno chronić przed atakiem, jak i stanowić podstawę dla własnego uderzenia. Prace nad tymi fortyfikacjami nabrały rozmachu po dojściu Hitlera do władzy. W 1934 r. zaczęto budowę Wału m.in. w okolicach Szczecinka, który -obok Wałcza- stanowił jeden z kluczowych punktów linii. Wtedy też powstał odcinek między jeziorami Wielimie i Dołgie. Część wyposażenia - zapory przeciwpancerne z świerkowych bali - została zresztą usunięta w 1940 r., po sukcesach Wehrmachtu w zachodniej Europie. Prace uzupełniające prowadzono na Wale również później, już w czasie wojny (lipiec 1944- styczeń 1945; w samej Gwdzie zapewne do późnej jesieni 1944). Wówczas wykopano okopy (z szalunkiem), stanowiska obserwacyjne, zapory i rów ppanc. Prace te wykonywali okoliczni mieszkańcy, marynarze, oddziały budowlane wojska oraz robotnicy przymusowi. Mimo to odcinek ten, jak zresztą duża część Wału, nie był w pełni przygotowany do walki. Jego zadaniem było powstrzymanie napastników przed obejściem węzła szczecineckiego drogą przez Spore (Sparsee). Pomiędzy jeziorami znajdowały się następujące obiekty (kliknięcie na numer odsyła do planu danego schronu lub podobnego):
Objaśnienia: 1 Pierwszy numer zgodny z planem odcinka z książki Miniewicza i Perzyka, s.17 2 Ściany żelbetowe 100 cm i płyta pancerna 10 cm3 Kazamata- pomieszczenie bojowe osłonięte od przodu i od góry płytami pancernymi 4 Ściany żelbetowe 60 cm i płyta pancerna 6 cm5 W nawiasie oryginalne oznaczenia niemieckie- skrót nazwy odcinka (E) i numer kolejny obiektu. Osobną numerację mają schrony bez stanowisk bojowych 6 Trzeci numer to oznaczenie obiektów wprowadzone po wojnie Poniżej plan odcinka sporządzony na podstawie mapy z książki J. Miniewicza i B. Perzyka, s. 17(część główna linii) i własnych obserwacji
Większość z tych obiektów składała się z pomieszczenia bojowego osłoniętego płytą pancerną i przedsionka, który pełnił funkcje magazynu i śluzy gazoszczelnej. Oprócz głównego wejścia z drzwiami pancernymi umieszczano też zamaskowane wyjście awaryjne. Schrony połączono linią okopów ze stanowiskami dla dział i karabinów maszynowych. Dla wzmocnienia obrony zbudowano też 6 stanowisk do prowadzenia ognia okrężnego Ringstand 58c (zw. Tobrukami). Przeszkody przeciwpiechotne składały się prawdopodobnie z zasieków i potykaczy, z tyłu natomiast wykopano rów przeciwpancerny. Na drodze do Sporego przygotowano też zaporę w postaci ławy żelbetowej z otworami do włożenia belek stalowych (rysunek). Schrony miały posiadać zasilanie prądem oraz połączenia telefoniczne, choć nie jest pewne, czy takie wyposażenie posiadał również opisywany fragment Wału. Do standardowego wyposażenia schronów bojowych tego typu należały następujące elementy: km MG 08 z zapasem amunicji, wentylator, piecyk, meble, narzędzia, lampy, zbiorniki na wodę itd. I w tym przypadku można przypuszczać, że nie wszystkie spośród nich znajdowały się w wymienionych obiektach. Według ustaleń z końca 1944 r. Pommernstellung miały obsadzić jednostki zapasowe szczecińskiego okręgu wojskowego, w tym przesmyku między jeziorami koło Gwdy miały bronić pododdziały dywizji "Bärwalde" oraz Volksturmu. Ofensywa styczniowa całkowicie zburzyła te plany, dlatego ostatecznie poszczególne części fortyfikacji zajmowały często bezpośrednio wycofujące się jednostki frontowe. Po drugiej stronie Wielimia znajdował się, jak wspomniano, silny węzeł szczecinecki, z licznymi, dobrze uzbrojonymi obiektami, w tym dwa B-Werki. Lukę, jak powstała pomiędzy odcinkami, miał wypełnić schron dwusektorowy zbudowany w 1935 r. na krańcu cypla na północnym wybrzeżu jez. Wielimie. Miał on powstrzymać przeciwnika przed próbą przedarcia się przez jezioro i znajdujące się na nim wyspy. (Więcej na temat schronu No.1 na stronie Krzysztofa Kucharskiego "Ciekawostki i tajemnice szczecineckich umocnień. Szopa nad jeziorem". Plan obiektu: tutaj) Natomiast na północ od Gwdy - do Białego Boru ciągnął się pas liczący ponad 50 różnych schronów, najczęściej odporności C (większe obiekty znajdowały się w Białym Borze, koło Jeziernika oraz nad brzegiem jez. Dołgie - ten ostatni z kopułą dwustrzelnicową oznaczony jako "D2 Pz.W. 992". Przykłady schronów znad płd-zach. brzegu Jez. Bielsko: tutaj). Lata wojny
W 1939 r. na terenie powiatu szczecineckiego Niemcy koncentrowały się jednostki Grup Armii "Północ", które 1 września zaatakowały Polskę. Stąd sierpień i wrzesień tego roku w Gwdzie to czas kwaterunków i przemarszów wojska. Niebawem do Gwdy zaczęli napływać robotnicy przymusowi- głównie z Polski. Ich sytuacja wyglądała różnie, zdarzały się też przypadki dobrego traktowania, o czym dał świadectwo w swojej wspomnieniowej książce Tadeusz Łoszewski. Pracował on w latach 1941-1945 u gospodarza z Gwdy Wielkiej Erwina Lohrke, który traktował chłopca jak członka swojej rodziny. Za rzekome i rzeczywiste przewinienia robotników przymusowych karano jednak bezwzględnie; jeden z pracujących w Gwdzie został powieszony w obecności innych Polaków. Oprócz robotników pracujących u "bauerów", w Gwdzie Wielkiej znajdowała się również tzw. grupa pracy jeńców licząca 18 Polaków. Życie mieszkańców Gwdy upływało tymczasem w miarę spokojnie, z dala od bezpośredniego zagrożenia działaniami wojennymi. Wojna wkraczała w codzienność wraz z kontyngentami wymaganymi od rolników i z zawiadomieniami z frontu o śmierci bliskich. Jednak zima 1945 r. przyniosła wydarzenia, które całkowicie zmieniły oblicze tych terenów. Gdy w styczniu 1945 r. ruszyła radziecka ofensywa skierowana na Berlin, obrona niemiecka nie sprostała przeciwnikowi i uległa załamaniu. Podjęto wkrótce próby naprawienia sytuacji: Niemcy zamierzali zaatakować flankę poruszających się szybko naprzód radzieckich armii uderzeniowych. Osłonę koncentracji stanowić miał Wał Pomorski, który powinien zatrzymać Rosjan dopóki kontruderzenie nie będzie w pełni przygotowane. Walki o Wał rozpoczęły się , kiedy to Rosjanie wspierani przez I Armię Wojska Polskiego postanowili zlikwidować zagrożenie od strony Pomorza. W styczniu i lutym trwały zacięte boje na całej długości Wału i mimo twardej obrony nie udało się Niemcom utrzymać linii, a przede wszystkim nie doszło do skutku planowane przez nich kontruderzenie. Najcięższe boje Armia Czerwona i Wojsko Polskie toczyły w okolicach Wałcza, Piły oraz nad Piławą. Pozostawiono na razie węzeł szczecinecki. Zagrożenie, jakie nadal stanowił, postanowiono zlikwidować w końcu lutego, gdy uzyskano powodzenie na innych odcinkach Wału. Zadanie wyjścia ku morzu, a po drodze opanowania ostatnich fragmentów umocnień niemieckich, otrzymał 2 Front Białoruski. Głównym celem ofensywy, która rozpoczęła się 24 lutego 1945 r. było zniszczenie znajdujących się na Pomorzu wojsk niemieckich. W ramach tej operacji 3 Korpus Pancerny Gwardii uderzył z okolic Więcborka na północny-zachód, zdobywając Biały Bór 26 lutego. Wtedy też wydzielone oddziały po walkach o Drzonowo opanowały Drężno i Grąbczyn. Dalszymi celami radzieckiego korpusu były Bobolice i Polanów- wcześniej odparto (27 lutego) kontratak niemiecki. Powodzenie Rosjan wymusiło na władzach niemieckich przyspieszenie przygotowań do ewakuacji obszarów zagrożonych działaniami wojennymi. Już na jesieni 1944 a potem w styczniu 1945 r. przez Gwdę przeciągały kolumny uchodźców z Prus Wschodnich i Pomorza, wielu mieszkańców wsi wierzyło jednak, że ominie ich dramat ucieczki, tym bardziej że budowany z dużym nakładem sił "Ostwall" zgodnie z obietnicami władz miał ich przed tym ochronić. Choć 21 stycznia 1945 r. mieszkańcy Gwdy otrzymali odpowiednie zarządzenia, wieś mogli opuścić dopiero na sygnał, tuż przed wkroczeniem Rosjan. W styczniu kilka razy przychodziły informacje o alarmie, część mieszkańców próbowała nawet na własną rękę jechać na Zachód, jednak z drogi zawracała ich policja. Wraz ze stabilizacją frontu nastroje się uspokoiły. Na początku lutego zaczęto wywozić koleją i autobusami ludzi niemających własnego transportu - kobiety z małymi dziećmi i osoby starsze. Gdy 3 KPancGw przełamał niemiecką obronę i ruszył do przodu, marsz. Rokossowski stanął przed koniecznością zabezpieczenia skrzydeł rozwijającego się z powodzeniem natarcia. Rosjan niepokoił węzeł szczecinecki, który mógł posłużyć Niemcom jako punkt wyjścia dla silnego kontruderzenia wyprowadzonego na tyły radzieckiego pancernego klina. Dlatego też dowództwo 2 Frontu Białoruskiego wydało rozkaz, aby 26 lutego 3 Korpus Kawalerii Gwardii (gen. lejt. N. Oslikowski) uderzył z linii Okonek-Lędyczek w kierunku na Spore-Czechy (Zechendorf) i następnego dnia opanował Szczecinek i Gwdę Wielką. Jego lewe skrzydło (32 Dywizja Kawalerii Gwardii gen. mjr. I. Kałużnego) otrzymało zadanie zdobycia miasta, natomiast prawoskrzydłowa 5 Dywizja Kawalerii Gwardii gen. mjr. N. Czepurkina skierowała się na Gwdę (6 Dywizja Kawalerii Gwardii gen. mjr. P. Brikela pozostała w odwodzie). W niedzielę 25 lutego w Gwdzie wydano rozkaz pogotowia - na dźwięk dzwonu kolumna wozów miała wyruszyć na zachód. Wieczorem do wioski zaczęli zjeżdżać mieszkańcy okolicznych kolonii. Wtedy też podstawiono autobusy, które miały zabrać do punktu zbornego w Barwicach kobiety z dziećmi i starszych, pozostających dotąd na miejscu. W tym czasie oddziały 19 Armii zbliżały się do Czarnego, a 3KKawGw szykował się do natarcia. Następnego dnia rano zadzwoniły w Gwdzie dzwony. Rano (wg różnych relacji około godz. 700, 9 a nawet 11) przy akompaniamencie artyleryjskiej kanonady ruszyła w końcu na zachód kolumna 80 zaprzęgów (wg innych źródeł 10). Około 1000 do Gwdy Małej, gdzie stacjonowało dowództwo 15 Dywizji Grenadierów SS "Lettland" (SS-Oberführer - płk - Karl Burk), zbliżyły się radzieckie czołgi. Łotewscy artylerzyści z 1. batalionu 15 pułku artylerii odpędzili intruzów, ale stało się jasne, że dalsze utrzymywanie pozycji 15 dywizji pod Czarnem grozi okrążeniem. Wkrótce też miasto zostało zdobyte przez Rosjan (wyzwolono tam obóz jeniecki), a Łotysze i niemiecka grupa mjr. Haemela wycofali się do Gwdy Małej. W tym samym dniu, 26 lutego, uderzyli kawalerzyści gen. Oslikowskiego. Do wieczora 32 DKawGw dotarła na przedpola Szczecinka, a 5 DKawGw po opanowaniu Drawienia (ok. 1500) podeszła do Żółtnicy (ok. 1700), a czołowymi oddziałami zbliżyła się do Gwdy. Pozycje między jeziorami Wielimie i Dołgie zajęła część 15 DGren (34 pułk grenadierów, 15 batalion saperów) i grupa Haemel, natomiast osłonę od wschodu, wzdłuż jez. Dołgie do Stępienia, miał zapewnić 33 pułk grenadierów.
Armia Czerwona ścigała wycofujące się jednostki niemieckie ku morzu, do 3 marca padły ostatnie fragmenty Wału: na północ od Polanowa i odcinek Nadarzyce-jez. Pile. W walkach między Gwdą a Sporem zginęło ok. 10 żołnierzy rosyjskich. Straty obrońców nie są znane. Bibliografia:
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||